środa, 12 czerwca 2013

Piknik Matsuri i paczuszka z sklepu Biżuteria Japan:

Konban wa~~

Tak! w końcu biorę się za notkę na której napisanie czekałam z przyjściem mojego małego zamówienia w pewnym internetowym sklepie z biżuterią.
I od czego by tutaj zacząć? Znowu się rozpisze pewnie .
Pierwszym tematem będzie Piknik Matsuri,który odbył się w ostatnią sobotę na Warszawskiej Agrykoli!
Piknik z kulturą Japońską było wydarzeniem na którym musiałam po prostu być! Czułam się na nim jak ryba w wodzie!Pełno Japończyków, dużo straganów, chociaż wbrew pozorom wcale tak wielu ich nie było. Wraz z przyjaciółką dotarłam na piknik przed 12, już po drodze spotykając dziewczynkę w zakolanówkach i kocich uszkach!
Pochodziłyśmy i pooglądałyśmy stragany które był przygotowywane,pogoda dopisywała więc zazdrościłam panom i paniom ubranych letnich kimon gdy ja chodziłam w jeansach.Sam piknik został rozpoczęty uroczystym rozbiciem beczki z sake.
Po tym uroczystym otwarciu na scenie wystąpili młodzi bębniarze Taiko których nagrałam ;) Filmik jest krótki ale dość późno przypomniałam sobie o tym że mam telefon z możliwością nagrywania filmówxD

Po tym występie poszłyśmy już obejrzeć wszystkie stragany po kolei. Cóż.Rozpoczęłyśmy od loterii zorganizowanej przez firmy Pentel i Navix gdzie wygrałam....ciasteczko z zielonej herbaty!Niby coś małego ale umarłam z szczęścia!!! Kocham te ciastka, hahah chociaż mojej przyjaciółce nie przypadło do gustu^^ Cóż kolejne stragany były restauracyjne , z których później skorzystałam zakupując pyszne szaszłyki w jakimś sosie, chyba teriyaki <nie wiem czy dobrze napisałam > Na jednym z straganów dostałyśmy po sosie soyowym w opakowaniu a na innym zupkę błyskawiczną.Z chęcią bym kupiła drugą zupkę ale niestety miałam 10 zł i kartę płatniczą ,a w pobliżu brak bankomatów,więc raczej nie mogłam sobie pozwolić na wydawanie kasy.Muszę przyznać że Japończycy perfekcyjnie zachęcają do zakupu swoich produktów i to nie bynajmniej w nachalny sposób. Są kulturalni i mili, nie którzy sprzedawcy powinni się tego nauczyć...
Po obejściu straganów z prawej strony placu poszłyśmy znowu pod scenę wielokrotnie mijając dziewczyny już w przebraniach. Nie były ich cospleye jakieś świetne ale byłam pod wrażeniem że w takim upale miały co poniektóre na sobie bardzo nieodpowiednie stroje jak kurtka z futrem...no cóż,poświęcenie dla sztukixD
Kolejnym występem jaki obejrzałam były występy grup tanecznych , gdzie me serce porwała Japonka Emiko,która na scenie była po prostu słońcem i jedną wielką energią! Pierwsze dwa tańce jakie zaprezentowała Polsko-Japońsa grupa były tańce do przyśpiewek rybaków z północnej części Japonii.Tak to też nagrałam;)
Kolejne dwa układy były do popowych kawałków jednej dziewczęcej grupy.Je też nagrałam ale już ich raczej nie pokaże bo coś długo te filmiki mi się niestety ładują ^^" Gomen! Tak czy siak bardzo miło się oglądało jak tańczono na scenie! Energia od tancerzy była na prawdę zaraźliwa! A ja kolejny dzień podśpiewywałam sobie Soran Soran ah ah ahxD Po występach poszłyśmy do lewej części placu z straganami gdzie w większości były stragany z różnymi grami! Można było tam pobawić się iście japońską zabawką kendama zapewne znaną wam z anime Yattaman które było puszczane na polonii swego czasu w Polsce;3! Cóż niestety nie jestem mistrzem tej gry...ale najgorsza też nie byłam;)  Oprócz straganów dzieci mogły połowić piłeczki,popleść różne wzory z sznurków oraz porobić origami! Starsi mogli za to pograć w japońskie gry go i shogi, a dalej były pokazy parzenia herbaty  i stragan z letnimi kimonami które można było przymierzyć ;) Najbliżej sceny znajdował się stragan z ikebaną! Przepięknie wystylizowane drzewka robiły na prawdę duże wrażenie!
Po obejrzeniu już całego pikniku udałyśmy się do złotych tarasów trochę się ochłodzić i coś przekąsić. Udało nam się wrócić na piknik na pokazy cosplay,które było średnie udane. Młode pokolenie kiepsko sobie radzi z sztuką cosplayowania^^" No i to by było na tyle co do mojego dnia na Matsuri. Spodziewałam się więcej atrakcji ale podobało mu się, no i obiecano na przyszły rok więcej atrakcji więc na pewno się zjawie;)

No a kolejnym punktem tego wpisu jest moja paczuszka od biżuteria-japan !!!!
W niedziele zamówiłam pod wpływem chwili dwa wisiorki, jeden dla siebie drugi dla swojej przyjaciółki! Nie spodziewał się że tak szybko je dostanę, więc jestem bardzo zadowolona.Za oba wisiorki i dostawę zapłaciłam 31 zł więc bynajmniej nie jest to kosmiczna kwota, za bransoletkę bywało że płaciłam znacznie więcej. Muszę przyznać że zakup należy do udanego! Uznałam że tanie więc pewnie raczej lichego wykonania będzie, ale ku mojemu zaskoczeniu wcale nie! Piękne jak na zdjęciu z strony internetowej!
Na dowód daje zdjęcia robione przeze mnie!


Wisiorek z skrzydełkami jest dla przyjaciółki, a lustereczko dla mnie! Czy nie są prześliczne? Bardzo polecam wam ten sklep. Nie jest drogi a biżuteria iście w japońskim stylu jest po prostu jest prześliczna i na pewno będzie świetnym dodatkiem do każdego stroju.

To by było na tyle! Chciałam napisać jeszcze o piekielnej maseczce z cynamonu,ale brak mi sił na to! Zawiodłam się całkowicie na niej...

Mata ne!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz